Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

1% podatku za 2018

jedenprocent pieskot1 1

koty i kotkiPytania i odpowiedzi

- Tatusiu, a czy człowieka można zabić i zjeść?
Dziewczynka, która zadała to pytanie, miała może ze trzy lata - pyzate, miło umorusane dziecko w przekrzywionym, płóciennym kapelusiku na pełnej ciemnych loków i kłębiących się myśli główce.
Działo się to w tramwaju. Ponieważ pytanie padło bardzo głośno, większość współpasażerów z zaciekawieniem przyglądała się ojcu, oczekując jego reakcji. Mało nie wyskoczyłam ze skóry, tak niecierpliwie nasłuchiwałam, jak też wybrnie młody mężczyzna z tej trudnej, poniekąd publicznej sytuacji.
Mogłam odetchnąć z ulgą - tatuś był z gatunku mądrych i cierpliwych. Nie powiedział "nie zadawaj głupich pytań" albo "kto ci takich bzdur naopowiadał" lub, co najgorsze, "daj mi spokój, nie widzisz, że czytam" (bo akurat przeglądał gazetę). Nie wymigał się również stwierdzeniem, że odpowie jej na to pytanie, jak będzie starsza. Cichutko tłumaczył córeczce różnicę między człowiekiem a zwierzęciem, podkreślając, że nie jest zwolennikiem takiego urządzenia świata, gdzie można zwierzęta zabijać bez potrzeby. Mała słuchała go uważnie, a ja przypomniałam sobie wiele podobnych sytuacji z kompletnie innym zakończeniem.
Często słyszę na ulicy, w autobusie, na poczcie, że młodzież jest teraz taka źle wychowana, że dzieci po prostu okropne, koniec świata, moja pani! Wśród narzekaczy są głównie rodzice lub dziadkowie tych "paskudnych" latorośli. Łatwo krytykować metody wychowawcze, kiedy nie ma się własnych dzieci, mimo to trochę pokrytykuję. Bo ciekawa jestem, jak oni odpowiadali na zadawane im pytania? Jak reagowali na naganne zachowanie swoich dzieci i wnuków w miejscach publicznych? Czy potrafili im cokolwiek wytłumaczyć, nie mówiąc już o dawaniu przykładu?
Obserwuję ludzi - raz z przyjemnością, innym razem bez. Idzie mama z chłopcem, piją sok z kartoników. Mama kończy pierwsza i rzuca pudełko na chodnik. Co zrobi synek?
Na skwerku babcia z uwielbieniem patrzy z ławki na szarpiącego gałęzie wnusia. Przechodzień zwraca mu uwagę, że tak nie wolno, a babcia oburzona ruga nie dziecko, ale tego bezczelnego malkontenta, co to się wtrąca nieproszony.
Czterech podrostków dręczy małego kota. Czy oni coś wiedzą na temat cierpienia? Przecież to niemożliwe, by cała czwórka była sadystami pozbawionymi ludzkich uczuć!
Dzieci są bystre i czujne, nie da się ich zbyć lub oszukać. Warto traktować je poważnie.
Mam wielu znajomych, którzy wychowali dzieci, a ich dzieci wychowują teraz swoje. Oczywiście z pomocą dziadków i babć. Podsłuchuję, jak rozmawiają z wnukami i ciepło mi się robi na sercu, bo już oczyma duszy widzę przyszłe efekty tych dialogów.
A na własne oczy mogę oglądać, z jaką czułością i odpowiedzialnością te dzieciaki opiekują się swoim kotem, psem czy świnką morską. Nie nauczyły się tego z telewizji.
Wielkim podziwem darzę tych wszystkich, którzy mają czas dla swojej rodziny, mimo że pracują i uginają się pod ciężarem zawodowych i innych obowiązków. Nie unikają odpowiedzi na trudne pytania. Wpajają szacunek dla przyrody, uczą miłości do zwierząt, utwierdzają w tolerancji, zachęcają do pomocy słabszym.
Jak zwykle najbardziej zależy mi na kotach, ale przecież każdemu z nas dostanie się jakiś okruch dobra, jeśli z tych dzieci wyrosną dobrzy ludzie.

Maryla Weiss
KOT nr 6/2008

koty kotkiWigilijne śmieci

Nie, żebym wierzyła w zabobony. No skąd. W końcu zawsze któryś z naszych kotów był czarny i przebiegał wszystkim drogę, ile razy mu fantazja podpowiadała, a nic złego się nie działo. Do przesądów podchodzę tak jak większość ludzi: nie wierzę, ale po co kusić los?
Śmieci więc w Wigilię nie wyrzucam. Bo jaka Wigilia, taki cały rok. Jeśli się śmieci wyrzuci, to cały rok będą straty w domu. Na wszelki wypadek wynoszę je dzień przed i dzień po Wigilii, po co akurat tego dnia?
Tamta Wigilia to były moje pierwsze święta samotne. Kolację miałam zjeść sama w moim nowym mieszkaniu, świeżo wyremontowanej 28-metrowej kawalerce. Bardzo się na ten wieczór cieszyłam. Dużo wcześniej miałam wszystko gotowe. Patrzyłam przez okno na padający śnieg i myślałam, czy świeci już pierwsza gwiazdka i czy siadać do stołu. W mieszkaniu było ciepło, choinka pachniała, świece czekały, żeby je zapalić, a na dworze fruwały białe płatki. Stałam taka szczęśliwa i nagle do głowy przyszła mi niedorzeczna myśl: "Idź, wyrzuć śmieci". Mówię sobie: "Po co? Wyrzucałam wczoraj". "No to co? Idź wyrzuć". "E tam". Myśl mnie jednak dręczyła, długo i natrętnie, nie potrafiłam się znów skupić na uroku tego wieczoru. "A poza tym - mówię sobie - w Wigilię śmieci się nie wyrzuca". "Phi, w zabobony wierzy!".

Zły

Nie znosiłam tego psa. Na widok wszystkiego, co się rusza, dostawał amoku. Zamknięty w kojcu, rzucał się na siatkę, skakał do góry i szczekał tak strasznie, że aż się krztusił. Wielki, wilczuropodobny - bałam się go i życzyłam wszystkiego najgorszego. Byłam na niego skazana co roku przez dwa tygodnie urlopu: idąc do domu, w którym mieszkałam, kilka razy dziennie maszerowałam wąskim, długim podwórkiem, z tą bestią tuż obok. Nie pozostawiał żadnych złudzeń, było widać, że jak mnie dopadnie - to mnie zje. No a w końcu ta siatka za którymś razem mogła nie wytrzymać jego wielkiego cielska! Szłam więc czujna, na sztywnych nogach, boczkiem, cichutko, prawie niewidzialna - tak jakby on potrzebował mnie widzieć czy słyszeć! - zaczynał wariować, zanim jeszcze podeszłam do furtki.

koty i kotkiKOT patronuje niezwykłej akcji, prowadzonej przez Fundację Magnus. Wspólnie staramy się pomagać dzieciom, dla których los nie okazał się łaskawy. Mamy nadzieję, że ta piękna idea poruszy serca wielu ludzi.

"DZIECIAKI, POKOCHAJCIE KOCIAKI!"

Egipcjanom w czasach faraonów dane było posiadać wiedzę pozwalającą na wznoszenie najpotężniejszych budowli świata i ujarzmienie kapryśnego Nilu. Mądrość starożytnych mieszkańców północno-wschodniej Afryki wzbudza podziw do dnia dzisiejszego. Do dziś również nie udało się zgłębić wielu egipskich tajemnic. Ale trudno zaprzeczać faktom. Ludzie, którzy 5000 lat temu potrafili zbudować konstrukcję idealną, trudną do odtworzenia nawet w XXI wieku, są na pewno absolutnie wyjątkowi i godni naśladowania. Szczególnie, że charakteryzowało ich jeszcze coś: szacunek dla kotów. W krainie piramid koty były święte. Starożytna cywilizacja od dawna nie istnieje, ale na szczęście miłość do kotów okazała się silniejsza niż inne fascynacje faraonów. Również dla wielu współczesnych kot jest najbardziej magicznym, godnym szacunku stworzeniem.


KOT pomógł psu

Czternasty dzień grudnia był szary i deszczowy. Gdy Adam wracał do firmy, zobaczył małą psinę na skraju pustej drogi, wokół ani domostw, ani ludzi. Psiego niemowlaka ktoś najprawdopodobniej zostawił na pastwę losu. Tak szczeniak trafił do redakcji KOTA... patrząc błagalnie na otaczających go ludzi. Nie było łatwo, biedna psina, zapchlona, zagrzybiona i głodna siedziała nieco zestresowana, ale po chwili była już syta i miała ciepło. Prawie wszyscy w KOCIE mają zwierzaki, często nie jedno... ale dzięki dziewczynom z Policji dla Zwierząt, Agnieszce Machim i Annie Szarwillo, udało znaleźć psinie nowy, dobry dom. Na Nowy Rok KOT życzy DUKATOWI i jego właścicielce szczęścia, a wszystkim bezdomnym zwierzakom, by znalazły swoich dobrych ludzi.
AQ

KOT 1 - styczeń 2007
magazyn dla miłośników kotów.

Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.